Wszystko
już policzone.
Dawno
porachowano kości w człowieku,
wliczając
kowadełko – tycie, lecz wielkiej wagi.
Zarachowano
zęby, włosy i krwinki.
Wiadomo,
ile czego się mieści
w
jednym mililitrze żywej tkanki.
W
całej rozpiętości ile mierzy skóra,
ile
oddechów trzeba na minutę życia.
Określono
liczbę nerwowych połączeń,
wskazano
z chirurgiczną precyzją
drogę
dla przejścia myśli w słowa,
słów
w uczynki nie do cofnięcia.
Oszacowano
refleksyjność mięśni,
sprężystość
ścięgien i giętkość języka.
Rolę
serca sprowadzono do pompy.
Duszy
ostatecznie nie ujawniono.
Nie
wynaleziono jeszcze tylko maszyny,
co nas
rozliczy z własnym sumieniem,
poda
sumę naszych wszystkich strachów,
przybliży
ilość niemocy na jedno istnienie.
Powie,
ile komu zostało
z
zaokrągleniem do jednej chwili
na
ostateczne podsumowania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz